sobota, 27 grudnia 2014

Prolog

Prolog
Patrząc na to z perspektywy czasu, nie żałuje nic. Żadnych błędów, kawałów i rozmów. Pomimo tego, że czasem żałowałam, że popełniłam jakiś błąd. Teraz wiem, że wszystkie te błędy były słuszne i przyczyniły się do mojego szczęścia. Cieszę się, że mam takiego chłopaka,  przyjaciół. Zawsze troskliwi. Jestem z siebie dumna, gdyż zrobiłam wszystko co mogłam. Ciepły wiatr opatula nam twarze. Przed oczami migają mi teraz wspomnienia. Wielki zakład z Oliwerem, nauka jazdy na rowerze, nauka latania, pierwszy mecz, randka, kłótnie z dziewczynami, wycieczka do kina z tatą. To było piękne. Choć, nie zdawałam sobie z tego sprawy, miałam cudowne życie. Teraz, stoję tu w śród przyjaciół i mojego chłopaka wiem, że to było magiczne. W duchu dziękuje za każdą sekundę spędzoną z nimi. To był mój skarb, oni byli i są moim skarbem. Ja Dominika Aavalun, mam najwspanialszych bliskich na świecie.
-Gotowi?
-Gotowi. – odpowiedzieliśmy zgodnie na pytanie mojego chłopaka.
-Za życie. – rzekł i przechylił fiolkę wypijając fioletowy płyn.
-Za miłość. – drżącymi rękoma pochyliłam buteleczkę wypijając zawartość. Płyn smakował jak czekolada. Profesor mówiła nam, że eliksir smakuje bezpieczeństwem i tak jak felx felicilus, każdy odczuwa go inaczej. Zrobiło mi się duszno. Pojedyncze krople potu spływały po moim czole. Coraz z mniejszą pewnością stałam. W końcu upadłam bezwładnie na mokrą od porannej rosy trawę.

Poderwałam się z łóżka jak oparzona. Zlana potem, poszłam do łazienki. Te koszmary śnią m się co noc i są coraz bardziej niedorzeczne. Lecz ostatnio boje się, że mogą być prawdziwe. Mam 11 lat i jestem z pochodzenia mugolką. Nazywam się Avalun, Dominika Avalun.  Za tydzień, pierwszy raz jadę do Szkoły Magii i Czarodziejstwa – Hogwart. Od czasu, kiedy się dowiedziałam miewam, dziwne sny. Jestem niską rudowłosą dziewczyną, z delikatnie pofalowanymi  włosami. Nie przejmuje się zbytnio ubiorem, gdyż mam zasadę: "Byle by było wygodne”. Mam niebieskie oczy. Tata mówi, że oczy są drzwiami duszy. Moja mama stwierdziła, że są koloru niezmierzonego oceanu. Mówiła także, że jestem jak ocean, potrafię zaskoczyć, i jestem nieprzewidywalna. Bo właściwie, jestem. Moim ulubionym zajęciem jest czytanie książek. Jeżeli tu jesteś, pewnie też lubisz czytać? Wiedz, że wszystkie książki są prawdziwe.  Wampiry, Nocni Łowcy, Czarodzieje, Niezgodni, Trybuci i Herosi istnieją. Kiedyś, ja sama byłam zafascynowana tymi światami. Machałam kredką wołając: „Leviosa!”. A teraz? Za tydzień jadę do szkoły moich marzeń, ty również możesz tam trafić. Razem ze mną, zapraszam. Możemy razem odkryć ten niesamowity świat. Co możesz robić, by tak się stało? Jedną, jedyną rzecz. Czytać. 

1 komentarz:

  1. Hej notka trochę przypomina mi osobiście moje marzenia z dzieciństwa. Jak miałam z 9-10 lat to właśnie o tym marzyłam, żeby wszystko to okazało się prawdą. Cóż jak się okazało skończyło się na marzeniach.

    Dominika jest czarownicą... ciekawe zatem, czy skoro wszystko dzieje się jak w Harrym Potterze, to jego historia jest również prawdziwa? Czy raczej stworzona przez J.K. Rowlling - czarownicę z bujną fantazją?

    Pozdrawiam EM

    OdpowiedzUsuń